ramal.jpg (3846 bytes)

Na kopie siana

                 pastorałka, sł. i muz. tradycyjne

ramap.jpg (3816 bytes)

    1. Na kopie sian, leżałem z rana, Ja, Wojtek, Maciek i Kuba.

       Drzymałem mile trzy dobre chwile, gdy Bartos woła - Ach zguba !

       Kochany Wojciechu, bierz sie do po¶piechu, owo cos z nieba wielkiego.

Jak góra, by chmura, na dół się toczy,

Błyszczy się przedziwnie, aż bol± oczy:

Oj, oj, oj, wstawajcie, prędko uciekajcie, co¶ złego.

   

2. Budziłem dobrze kijem po żebrze, Maćka i Kubę ¶pi±cego.

     Wstań miły szwagrze ! Co¶ Bartek gawrze; PójdĽmyno wszyscy do niego !

     Czego tam on ryczy, jako na basicy, tak grubo wrzeszczy na dole.

Biegli¶my wszyscy trzej prędko po roli;

Maciek padł i krzyczy: Głowa mnie boli !

jak boli, tak boli, weĽże mnie powoli, Mój Kuba.

 

 

   

3. Leży na polu, z wielkiego bólu, stękać już maciek nie może;

     Ratujcie, prosi, głowe podnosi, alić go Kuba wspomoże;

     Wci±gn± go do budy, położywszy dudy, głowę onemu owin±ł.

A skoro to uirzał Tomek przy domie,

Biegł prędko do budy; on leży w słomie;

Trochę go poruszył i słom± poprószył, I wyszedł.

   

4. Gdy tak stoimy, wspólnie radzimy, Chrystus sie z Panny narodził;

      Anieli graj±, wdzięcznie ¶piewaj±, aże się Maciek obudził;

      Wesoła nowina, Panna rodzi Syna, w stajni, w miasteczku Betlejem !

WeĽ Kuba barana, ja koszyk gruszek,

A ty weĽ Michale masła garnuszek

I baryłkę wina, by się ta Dziecina cieszyła.